Kancelaria Adwokacka
Adriana Szczęśniak-Majcher
Kancelaria dla Artystek_ów i osób twórczych działających na styku prawa, sztuki i relacji.
Zdarza się, że zanim małżonkowie podejmą decyzję o rozwodzie, jedna ze stron przestaje normalnie rozmawiać. Obraża się, odcina kontakt, unika wyjaśnień i traktuje milczenie jako sposób na „naprawienie” relacji. W jej przekonaniu druga osoba powinna sobie w tym czasie wszystko przemyśleć, zrozumieć swój błąd i zmienić zachowanie. Problem polega na tym, że taka strategia rzadko prowadzi do porozumienia. Często powoduje natomiast ogromne cierpienie emocjonalne po stronie osoby odrzuconej.
Ktoś, kto jeszcze wcześniej chciał ratować relację, rozmawiać i szukać rozwiązania, może w pewnym momencie dojść do granicy własnej wytrzymałości psychicznej. Nie dlatego, że przestało mu zależeć z dnia na dzień. Często właśnie dlatego, że zależało mu bardzo długo — ale mimo to spotykał się z ciszą, chłodem i brakiem gotowości do rozmowy.
Naturalnie, nie każda cisza w relacji jest przemocą. Każdy ma prawo do chwili dystansu i ochłonięcia po konflikcie. Czym innym jest jednak chwilowe wycofanie, a czym innym długotrwałe ignorowanie drugiej osoby, odmawianie wyjaśnień i używanie braku kontaktu jako narzędzia nacisku.
Jednak w sprawie rozwodowej takie zachowania powinny mieć znaczenie, zwłaszcza jeżeli są powtarzalne, długotrwałe i realnie przyczyniają się do rozpadu więzi między małżonkami. Pewną trudność może stanowić udowodnienie takiego przebiegu związku, który z czasem stał się nadmiernie krzywdzący dla jednej ze stron.
Przemoc psychiczna nie zawsze jest widoczna. Nie zostawia siniaków. Nie oznacza to jednak, że jest mniej realna. Osoba, która przez długi czas żyje w napięciu, niepewności i poczuciu odrzucenia, musi w pewnym momencie zauważyć, że dalsze trwanie w relacji jest dla niej zbyt niszczące.
Rozwód nie zawsze jest więc decyzją podjętą przeciwko drugiej osobie. Czasem jest decyzją o ochronie siebie — swojego spokoju, godności i zdrowia psychicznego.
W relacji nie powinno być przyzwolenia ani na przemoc fizyczną, ani na przemoc psychiczną. To, że krzywda nie jest widoczna na ciele, nie oznacza, że nie istnieje.
Prawo autorskie | Wartości i misja | ADWOKATKA | O mnie | Kontakt | Teatr Legalny | Co właśnie czytam?
Kancelaria Adwokacka
Adriana Szczęśniak-Majcher
ADWOKATKA ARTYSTÓW
ul. Szewska 12/5
31-009 Kraków
Zdjęcia: Piotr WERNER, Adriana Szczęśniak-Majcher, Barbara Bogacka
Copyright ©Adriana Szczęśniak-Majcher Kancelaria Adwokacka -Design by Adriana Szczęśniak-Majcher
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.